Idealne zajęcia nie liczą się, jeśli są w kalendarzu, a nie w ciele. Praktyka, która zmienia tydzień, jest na tyle mała, że zadzieje się we wtorek, kiedy jesteś zmęczona.
Zasada pięciu minut
Trzy pozycje. Po pięć oddechów. Tyle. Kot–krowa, żeby obudzić kręgosłup, niski wypad, żeby otworzyć biodra, i skręt w siadzie przed kawą. Kończysz, zanim zagotuje się czajnik.
“Nie dorastamy do poziomu swoich celów. Spadamy do poziomu swoich nawyków.”
— James Clear
Kiedy dorzucić pełne zajęcia
Gdy wersja pięciominutowa wytrzyma dwa pełne tygodnie, zapisz się na jedne zajęcia w studio w tygodniu. Rytuał niesie przez dni, w które nie chce ci się iść — a tych, szczerze mówiąc, jest większość.