Warszawa nie rozdaje się na mapie. Najlepsze części weekendu to drobne decyzje — piekarnia zamiast sieciówki, joga w plenerze zamiast kolejki do muzeum, spacer wzdłuż Wisły zamiast taksówki na drugi brzeg.
Sobota rano: wolny start na Powiślu
Zacznij od piekarni na Browarnej, weź cynamonową bułkę i flat white, a potem zejdź na bulwary. Około 10:00 chodnik jest pełen biegaczy, deskorolkarzy i tu i ówdzie grupy rozwijającej maty do jogi o wschodzie słońca.
Po południu: na drugi brzeg
Przejdź Świętokrzyskim na Pragę. Dzielnica jest głośna, zielona i niedokończona — właśnie dlatego wciąż otwierają się tu najciekawsze pracownie, warsztaty i sklepy z płytami.
“Praga to jedyna część Warszawy, która nadal zaskakuje mnie w każdy weekend.”
— Ola, prowadząca run club
Niedziela: jedne zajęcia, jeden długi obiad
Zarezerwuj jedną rzecz w Hakunie — ceramikę, mecz padla, poranne pływanie — i zostaw resztę dnia otwartą. Sekret dobrej niedzieli to nie robić za dużo.